Elu, Kasiu, Marysiu, dziękuję
U nas ponad miesiąc też nie spadła ani kropla deszczu, ale od strony lasu jest cieniście i powietrze tam zdecydownanie z innym mikroklimatem, ale i tak węża rozpostarłam i podlewałam co dwa dni nowo posadzone rośliny i paprocie pod brzozą, i pierwiosnki. Wody starczyło, a wczoraj spadło nawet trochę deszczu. Jak wrócę do domu, to sprawdzę ile tego napadało...
Trawnik jest troszkę blady, bo niestety mąż podkosił trochę za nisko w upał... mam nadzieję, że szybko nabierze ciemniejszej barwy. Trawnik, nie mąż
Liliowec, który dostałam (zapomniałam od kogo? Od Edytki?) od początku istnienia w moim ogrodzie nie może się zdecydować czy ma być pajakiem, czy zwykłym liliowcem... W ubiegłym roku myślalam, że może coś go podgryzło, ale w tym, wyrósł dokładnie taki sam pokrzywiony
Pierwionski bulleyana kwiatną wreszcie i cieszą
Zaczynają tawułki
Róże jakos długo kazały na siebie czekać, ale teraz już wspaniale kwitną
Iceberg
Artemis
Bad Birnbach
Edycja.
jeszcze muszę pokazać ostrogowce od Majeczki franusiowej
Czerwone niestety nie przeżyły, były posadzone wśród bylin, gdzie ziemia jest gliniasta. Te białe, trzymałam cały czas w doniczce. Tej samej, w której otrzymałam je od Majeczki, a więc i ziemia nadmorska

Nic im nie zrobiła zima, choć doniczka była nie zadołowana, tylko lekko przysypana liśćmi. Nadmiar wilgoci swobodnie sobie wypływał spod korzeni i są

Tylko tych czerwonych żal... bo z białymi pięknie by się komponowały. Muszę koniecznie gdzieś w sklepie ogrodniczym wylukać czerwone do pary